ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREInformatyzacja w energetyce
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

"Washington Post" dementuje informacje o ataku rosyjskich hakerów
03.01.2017r. 11:48

Amerykański dziennik "Washington Post" zdementował swoje wcześniejsze doniesienia jakoby rosyjscy hakerzy odpowiadali za cyberatak na dostawcę energii elektrycznej ze stanu Vermont w północno-wschodniej części USA. Sprawa jest jednak cały czas badana.
Pod koniec zeszłego tygodnia "WP" alarmował, że federalni śledczy odkryli na jednym z komputerów należącym do dostawcy energii elektrycznej Burlington Electric złośliwe oprogramowanie. Jego kod miał być opracowany przez hakerów działających na zlecenie władz Rosji - podkreślano w zeszłym tygodniu. Zainfekowanie tego urządzenia mogło posłużyć do większego ataku na cały system energetyczny USA - sugerowano.

"+Washington Post+ podawał początkowo nieprawdziwą informację, jakoby państwowy system energetyczny został spenetrowany (przez rosyjskich hakerów) poprzez (zainfekowane urządzenie) firmy energetycznej z Vermont" - tłumaczy dziennik we wtorkowym dementi. "WP" zwraca jednak uwagę, że na razie śledztwo nie wykazało jakiegokolwiek związku między wykrytym szkodliwym oprogramowaniem, a rosyjskimi hakerami. Jak dodano, sprawę cały czas bada FBI, które odmawia udzielania jakichkolwiek komentarzy.

Jak przypomina dziennik, alarm został wszczęty po tym, jak na jednym z komputerów wykryto zestaw cybernarzędzi wykorzystywany powszechnie przez hakerów do rozsyłania złośliwego oprogramowania - malware. Burlington Electric od początku zapewniało, że zainfekowane urządzenie nie było podłączone do sieci infrastruktury.
Sprawa rzekomego ataku Rosjan na dostawcę z Vermont zbiega się w czasie z oświadczeniem wygłoszonym przez rzecznika prezydenta elekta USA Seana Spicera dla "Financial Times". Według niego Donald Trump uważa, że istnieje "zero dowodów" na to, iż Moskwa ingerowała w wybory w USA i wpłynęła na ich wynik. Odniósł się tym samym do wcześniejszego raportu FBI.

Raport bezpośrednio oskarża hakerów z rosyjskich cywilnych i wojskowych służb wywiadowczych FSB i GRU o ingerowanie w ostatnie wybory prezydenckie w USA. Liczący 13 stron dokument zawiera informacje wskazujące na powiązania hakerów z włamaniami do serwerów Demokratów.

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2017
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE